skip to main | skip to sidebar
 
Balder er død.

chcę namalować niebo na Północy
ale mam za mało niebieskiego

chcę cię znaleźć i z tobą leżeć
w oszronionej trawie naszych polan

osłonić od mrozu moim płaszczem
i rozgrzać dłonie ciepłym oddechem

czekam
czekam
już tylko na wiatr

0 kommentti

drgają struny
szeleszczą jedwabie
krążymy w niemym tańcu

będę tutaj

0 kommentti

stary człowiek
głaszcze wilka
srebrna sierść błyszczy pod pomarszczoną dłonią

tylko oni milczą
w tej głośnej dolinie

0 kommentti

Balder I

zobaczyli jego twarz
skąpaną w świetle i bluszczu
dotknęli jego czoła
było czyste

przyszedł
narodził się
już jest

0 kommentti

pytanie

a ja milczę
żeby nie zdmuchnąć szeptem
tej chwili

patrzę tylko na ciebie
tak jak chciałbym być dotykany
a ty uśmiechasz się
jak zawsze marzyłem
po ciemku

0 kommentti

śmiech na mrozie

nagi w ciemnościach
mróz kończy się na skórze
śnieg płynie powoli
dookoła mnie
zaprasza do tańca
bez rytmu ładu składu
do biegu przez ciemny las
sam na sam z oddechem

śmiech na mrozie
jest czystszy

0 kommentti

Chcę pisać baśń, a potem gładzić zapisane kartki, przymykając oczy i czując pod palcami własne słowa i obrazy. Chcę kochać ciebie i Norwegię, obie piękne ponad wzrok. Chcę biegać boso, wzbijając do góry suche liście. Chcę słuchać muzyki i być muzyką. Chcę trzymać cię za rękę.

0 kommentti

Ekte hedens dict

Nocą Ogniki wchodzą na polanę,
wznosząc suche liście brzegami swych szat,
aby śmiejąc się lekko ruszyć
w dziecinny taniec, w oddechów takt.

Tak będą biegać dookoła ogniska
nie tracąc wcale siły ni tchu
a na ich gładkie, jasne policzki
dmuchnie światło płomieni stu

Raz tylko przystaną na chwilę,
kiedy ujrzą, jak zbliża się Zmora.
Ukłonią się lekko w jej stronę i krzykną:
"Choć pięknaś, to jeszcze nie nasza pora!"

0 kommentti

Haiku #5

widzę oddech
słyszę płaszcze
płatki krążą wokół nas jak gwiazdy

0 kommentti
Labels: krótka forma

ostatni raz twoja krew zatańczyła pod skórą
uśmiechnęłaś się
ale tylko oczami
w twoich palcach stopniał karmin
cofając się powoli

0 kommentti

Haiku #4

powietrze jasne
przejrzyste
każdy liść osobnym światem

0 kommentti
Labels: krótka forma

Haiku #3

niebo szare
twoja skóra
tylko granicą

0 kommentti
Labels: krótka forma

Haiku #2

zimny podmuch
samym sobą
roztańczył leżące w nieładzie rysunki

0 kommentti
Labels: krótka forma

Haiku #1

pole złote
my wśród niego
suche kłosy pieszczą nasze złączone dłonie

0 kommentti
Labels: krótka forma

możliwe
że on przyjdzie z wilkami
stanie chwilę nieruchomo
patrząc swym lodowym wzrokiem
gdzieś przed siebie, może dalej
może napotka moje oczy
wtedy na jego bladej twarzy
błyśnie uśmiech może nie
ciche słowo rzuci wilkom
zobaczę srebro sierści
poczuję ogień bliskich oddechów
może

0 kommentti

Zimistrz II - tłumaczenie.

Levyn mail-ma-tynen u kÿ
sinjaï ke ninerun
I-san u sai unamaï
se tanyrun-kela syn ka ban.

Levyn mail-ma-tynen u kÿ
silaï alaï ba myranaï
ba vilaï saibï nonamaraï
a tyrana ka linnÿ

tłumaczenia na język mafajski dokonałem ja

0 kommentti

twoje włosy wciąż pachną tamtym pierwszym ogniskiem
pamiętam złote iskry
spływające z każdego spojrzenia
smak ciepłego karminu
dotyk wilgotnego wiatru
i głos niewiele głośniejszy od szeptu

kreślę ustami jeden znak
na twej szyi
fioletową runę tiwaz

0 kommentti

w śniegu niebieskawym
widzę ciebie
brniesz po kolana w białej śmierci
widzę ciebie
sam się nie ruszę
bo moje ciało
dawno wystygło

a ty idziesz
zaciskając z bólu oszronione powieki
widzę je
sam się nie ruszę bo moje ciało dawno wystygło

nie poddajesz się
wytężasz swój wzrok
widzisz mnie
odnajdujesz

rozpalasz ognisko podgrzewasz wino
a potem poisz mnie powoli póki nie zacznę się ruszać

rozcierasz dłonie
przykrywasz kocem
kładziesz się obok
śpiewasz mi o małej gwieździe
której już nie widać

uczysz mnie swojego języka śmiejesz się dla mnie

czekasz
płaczę?
nie
to tylko oczy zaczynają mi tajać

0 kommentti

mój głos na powieki
twoje dłonie na mą twarz
moje zęby na twoją szyję
kruk kołuje krzycząc nam

twoje włosy na me ciało
i twój dotyk na ramiona
twoje wargi na me czoło
kruk się mieni czernią nam

twoje myśli na mą dłoń
moja dłoń na twoje skronie
twoja krew na moją skórę
kruk z nagrobka patrzy nam

1 kommentti


morze bliskie będzie tłukło
falami zimnymi o nasz ląd
ja cię otulę moim płaszczem
otrę z łez twarz jasną twą

kiedy na niej uśmiech blady
skryje kłujący w środku cierń
ja oglądając się odejdę
niknąc w mgle północnych ziem

tak będę szedł, lecz rychło wrócę
w progu domu naszego stanę
i poczuję wiatr północny
co roztańczył twe włosy miedziane

1 kommentti

Zimistrz II

mam dla ciebie płatki śniegu
topniejące od westchnienia
popatrz proszę jak wirują
w zimnym tańcu nad twą głową

mam dla ciebie płatki śniegu
małe kruche delikatne
i są wszystkie identyczne
z uwiecznioną twoją twarzą

0 kommentti

Zimistrz

nie widzisz mnie

ty
mnie
wiesz

wiem że cię nie złapię
że przelejesz się miedzy moimi palcami
zatańcz ze mną odrzuć oczy i widzenie
poczuj rozkoszne kostnienie na czubkach palców

i czerń swoich paznokci zatańcz ze mną
zobacz z przerażeniem że stoisz w śniegu boso
a twoje stopy stają się lodem zatańcz ze mną
daj mi wyrysować blade linie na twoim ramieniu

zatańcz ze mną
ze swoim zimistrzem

0 kommentti

Zimistrz III

nasze usta są niebieskie
ciemne jak styczniowa noc
a ich dotyk jest jak śnieg
miękki łzawo delikatny

nasze oczy są jak kwiat
najpiękniejszy bo nieżywy
cztery płatki jak powieki
przymykają się na sen

nasze dłonie są już razem
i splecione po wsze czasy
mienią się w miesięcznym blasku
tak srebrzyście oszronione

0 kommentti

Dwadzieścia siedem dni.

zasnęłaś dwadzieścia siedem dni temu
chcę być tutaj i wciąż głaskać
twoje śmiertelnie gładkie policzki
czuć skrzepniętą krew pod nimi
chcę cię pytać jak mnie kochasz
i nie uciec kiedy wstaniesz
kiedy śmiejąc się odpowiesz

0 kommentti

Dag i Natt

Był kiedyś pewien czcigodny starzec, który władał Ziemią Północną. Miał dwie córki, Dag i Natt - obie piękne, lecz wcale do siebie niepodobne. Ojciec traktował je na równi, jednak los tylko jedną z nich obdarował dzieckiem. Natt patrzyła z uśmiechem i zazdrością na Dag trzymającą zawiniątko w ramionach. Lecz kiedy matka ze zmęczenia usnęła, Natt wykradła dziecko i wrzuciła je do potoku.
Władca Ziemi Północnej obudził się z krzykiem, budząc cały zamek. Szukano dziecka długo, lecz kiedy Władca spojrzał w oczy Natt - zrozumiał wszystko. Przeklął córkę i kazał jej iść precz.
Dag bardzo płakała, ale nie trwało to długo - wkrótce odzyskała dawną wesołość i jak dawniej tańczyła w białej sukience po polanie. Zaś Natt nigdy nie powiedziała już ani słowa, a jej skóra stała się czarna jak węgiel. I każdy, kto ją kiedykolwiek zobaczył, błąkającą się gdzieś po zimnych, północnych lasach, czuł to. Że ani piękniejszej, ani smutniejszej dziewczyny nie widział nigdy.
Obie będą żyły już zawsze. Dzień - wesoła, jasna i płytka. Noc - zła, cicha i nienamacalnie piękna.

1 kommentti

Vingar

lecę na skrzydłach
moich na wyłączność
lecę na ciągle nienapisaną wyspę

nie szkodzi

znam język tubylców
ptasich krzyków wiatru słodkiego od żywicy

lecę choć dawno mnie zabiłeś

0 kommentti

Drage

chcę pójść czując tylko twoją dłoń
chcę wiedzieć że czekasz
kiedy ja będę walczył ze smokami
kiedy lód zaiskrzy na moich palcach

nie przysięgam
nie mam na co
wrócę

1 kommentti

biegnij
wiatr będzie twoim oddechem
omijaj drzewa rowy ludzi
wilki pobiegną za tobą

a kiedy zobaczysz ogień w lesie
podejdziesz ostrożnie
i nie bez obaw usiądziesz przy ognisku
rozpuścisz włosy w kolorze mchu

będzie ciemno

0 kommentti

Brød

pamiętam
nie miałaś oczu
łzy za szybko krzepły

nikt nie chciał podać ci ręki
ani pogładzić policzka
leżałaś tak omijana szerokim łukiem
na śniegu rażąco białym

pamiętam
miałaś mocno zaciśnięte palce
na nigdy nie zjedzonym podpłomyku

uśmiechniesz się
z chrzęstem wysuszonej skóry
i bezgłośnie poruszysz spękanymi wargami:
"dobrze że jesteś"

0 kommentti

Snø

ucieknę z płonącego lasu
ucieknę haniebnie
nie stanę u twojego boku Balderze
nie tym razem

zrobię to cicho
płomienie nie ześlizgną się po mieczu

będzie cicho
kiedy wirując spadnie śnieg
nie stopi się na mej twarzy

I will run away from a burning forest
I will run shamefully
I will not stand by you Balder
not this time

I will do it silently
the flames will not slide on the sword

It is going to be quietly
when the reeling snow will fall down
it will not shrink at my face

0 kommentti

czy mi to powiesz

ziemia będzie
zimna twarda
spokojna cicha
domem

nie ma znaczenia

deszcz będzie
piękny srebrny
prosty smutny
rzadko

ja nie przestanę

1 kommentti

Bål

siedzieli przy ognisku
on stał w milczącym oddaleniu
patrzył
jak piją wino udając że słodkie

odchodził zgarbiony
i wciąż zwrócony
w stronę bijącego ciepła i bólu
dziecinnie uszlachetniał ich twarze
z szczeniackiej czci nie łapał oddechu

niewidziany niesłyszany niedorosły

kto wie czy chcieli go przy tym ognisku
pewnie było im to obojętne
umarł cicho
z goryczy znanej nielicznym

0 kommentti

Blyant.

Zanurzę ból swój prosty
w dławiąco gładkich ramionach,
tak znajomych, a nie moich.
Bez jednej rany skonam.

Nie wspomnę barwy oczu,
nie szepnę imienia skrycie,
nie będę z czasem walczył.
Spóźniłeś się o życie.

A po tej ckliwej wróżbie
wzdycham, siadam na krześle
i bazgrząc w zeszycie ołówkiem
imię twoje wymyślam.

0 kommentti

Natt.

Balder ukłonił się nocy
ta uciekła nie patrząc
dziwne
przed śmiercią
myślimy o wszystkich
tylko nie o sobie

0 kommentti

wiele dni przemknęło
pomiędzy palcami

w świcie srebrnym płuczę wciąż twe włosy

ty nie mówisz słów
co dają nadzieję

dziękuję

będzie mniej bolało

2 kommentti

Edelgraner

weź ze sobą wino
gorące przyprawione rzęsami
zapachem białych krain
weź ze sobą wiatr mroźnego oddechu
weź ze sobą głos
choć i tak nie będzie potrzebny
weź ze sobą dłonie
poranione jodłowymi igłami
lepkie od żywicy
tak mnie uwiedź
ustami zimnymi aż do śmierci

0 kommentti

Nord.

Na Północy jest chłód.
Na Północy jest śnieg.
Na Północy jest ogień.
Nie musisz go szukać.
Żyć na Północy jest pięknie.
Umrzeć jeszcze piękniej.

0 kommentti
Labels: norwegia, poezja, północ

kiedy idziesz
nie muszę patrzeć
wiem oddech twój ubarwia kłosy
stoję pod drzewem chowam się
tak będzie dłużej
nikt nie powie że to dziecinne
słońce stopniało leniwie

zatańcz proszę

0 kommentti
Labels: eilera, poezja
Nowsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Archiwum

  • ▼  2008 (38)
    • października (4)
    • września (4)
    • sierpnia (11)
    • lipca (5)
    • czerwca (8)
    • maja (6)